"Bo zawżdy tak bywało / Gdy 100 dni nauk zostało / Wielce godni Żakowie / Biesiadowali na zdrowie".
Więcej/MniejW zimowy, sobotni wieczór, w kameralnej atmosferze, dnia 4 lutego 2012 roku w restauracji "Magnolia" w Brodzicy, na 100 dni przed maturą, spotkali się na wspólnej zabawie grono pedagogiczne i maturzyści Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie. O magię i szczególną atmosferę studniówkowego wieczoru zadbali m.in. przedstawiciele klas maturalnych - Justyna Leśniak - uczennica klasy III Lb i Jarosław Kozłowski - uczeń klasy IVT4d.
Po gorących podziękowaniach dyrekcji kierowanych do wychowawców, którzy w szkolnej codzienności, trudach pracy, sukcesach i porażkach zawsze towarzyszyli maturzystom przez lata edukacji w szkole średniej, pokazując właściwe rozwiązania, otwierając umysły i przygotowując do dorosłości. Wyrazem wdzięczności były piękne wiązanki kwiatów przekazane wychowawcom. Ciepłe słowa skierowane do maturzystów przekazał Dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie - p. Andrzej Szkudziński oraz zaproszeni goście: Ksiądz Doktor Wiesław Oleszek, Dziekan Dekanatu Hrubieszów Południe i p. Paweł Perelmuter - Wiceburmistrz Miasta Hrubieszowa oraz przedstawiciele Rodziców.
Następnie maturzystka Justyna pięknymi strofami wiersza przeniosła uczestników studniówki w krainę marzenia, snu, piękna i... "Niech w tańcu czas przeleci, jak wiosenny pierwszy deszcz[ ...] Żeby dotrwać choć do rana, do białego dnia... Tańczmy, póki trwa ten bal..."
Potem był tradycyjny, piękny polonez, a po nim maturzyści zaprosili na parkiet do wspólnego walca.
Po części oficjalnej zaprezentowano krótki skecz kabaretowy w wykonaniu maturzystów pod kierunkiem p. Beaty Tomaszczuk. Scenka kabaretowa miała na celu nakłonić do refleksji nad trudami bycia nauczycielem jak i... uczniem.
W rolę aktorów w kabarecie wcielili się: Aleksandra Kasprowicz, Młgorzata Bielecka, Patrycja Marzęta, Monika Margol, Katarzyna Potaczało, Monika i Katarzyna Łukasiuk, Małgorzata Buta z klasy III Lb, Ilona Weczorek, Elżbieta Niedbała, Anna Surmaczyńska z klasy III La, Marek Maksymowicz, Dominik Krochmal, Dominik Jaros, Grzegorz Kusztykiewicz, Bartłomiej Bobak, Rafał Kiszczyński z klasy IVT4te. Oprawą techniczną zajął się Michał Szczepański z IVt4c.
Następnie Rodzice zaprosili wszystkich na wspólny poczęstunek. Młodzież bawiła się przeżywając niezwykłe wzruszenia, chłonąc atmosferę radości. Bal ubarwił zespół muzyczny Baflo, który bawił młodzież do białego rana przy dźwiękach różnorodnej muzyki. A na parkiecie bawiła się młodzież z klas III La, III Lb, II Lu, IVT4a, IVT4b, IV T4c, IVT4d i IVT4e.
Maturzyści pragną podziękować wszystkim, którzy zaszczycili ich swoją obecnością na balu maturalnym. Szczególne wyrazy wdzięczności kierują do Rodziców. To wy, kochani - jak zawsze - pełni troski o nas, miłości, poświęcenia, przyczyniliście się do organizacji i uświetnienia tego wyjątkowego wieczoru. Bo jak mawiał Aleksander Dumas: "Co ofiarowane ze szczerego serca, winno być szczerym sercem przyjęte". Dziękujemy!
Beata Tomaszczuk / uczniowie klas maturalnych
12.01.2012
Za szlachetność, dobro, wrażliwość i otwartość na drugiego człowieka oraz poświęcenie, wytrwałość i odwagę, by zwyciężać beznadzieję i zmieniać świat - dziękowała p. Małgorzata Łubińska - Koordynator Wojewódzkiego Projektu Szlachetna Paczka w Województwie Lubelskim w sobotni wieczór, 14 stycznia tego roku w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie podczas Wojewódzkiej Gali Szlachetnej Paczki, wszystkim tym, którzy w jakiś sposób wsparli akcję.
Więcej/MniejWolontariusze Szlachetnej Paczki Rejonu Hrubieszów i Okolice z Szkolnego Klubu Wolontariatu Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie uczestniczyli w uroczystej Gali w Sali Błękitnej Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. Spotkanie była wspaniałą okazją, aby spotkać się z innymi wolontariuszami i liderami Szlachetnej Paczki oraz wymienić doświadczenia i podziękować wszystkim zaangażowanym w zorganizowanie tego wielkiego przedsięwzięcia: firmom, instytucjom, mediom, liderom i wolontariuszom.
W XI edycji akcji Szlachetna Paczka w 2011 roku Szlachetna Paczka pomogła dokładnie 11 884 rodzinom - łącznie 52 036 osobom. Wartość przekazanej pomocy to 18 325 128 zł, a średnia wartość paczki dla jednej rodziny wyniosła 1 542 złotych. Średnio dla jednej rodziny pomoc przygotowywało ponad 12 darczyńców - oznacza to, że w projekt zaangażowało się 148 550 darczyńców i 10500 wolontariuszy, w tym aż 7200 opiekunów rodzin.
Szczególnie wzruszającym momentem dla wolontariuszy było wspólne oglądanie filmu z różnych momentów akcji. Powstał on ze zdjęć nadesłanych z miejscowości gdzie działała Szlachetna Paczka m.in: z Hrubieszowa, Werbkowic, Zamościa, Krasnobrodu, Chełma, Krasnegostawu, Janowa Lubelskiego, Lublina, Lubartowa czy Puław.
Najmilszym akcentem Gali było nagrodzenie i wręczenie certyfikatów oraz podziękowań wolontariuszom i liderom Szlachetnej Paczki w naszym województwie. Wśród nagrodzonych znaleźli się wolontariusze Szlachetnej Paczki Hrubieszów i Okolice - uczennice Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie: Katarzyna Panasiewicz, Ilona Wieczorek, Aldona Nosek, Anna Matwiejczuk, Elżbieta Niedbała, Małgorzata Surmaczyńska, Monika Czajkowska, Iga Dyrda, Kornelia Dudek, Katarzyna Potaczało, Magdalena Krawczyk, Marta Gidzińska, Sylwia Biziorek jak również absolwenci naszej szkoły: Marta Szpinda, Magdalena Hołowacz, Joanna Pochylczuk, Paulina Bogucka, Agnieszka Bogucka oraz Rafał Skawiński, Monika Wołos oraz Lider Regionu Hrubieszów i okolice p. Beata Tomaszczuk
Bohaterstwo to wielkie słowo, ale nie ma innego, które lepiej oddałoby to, czego potrafią dokonać wolontariusze i liderzy Szlachetnej Paczki. Dzięki Nim udało się pomnożyć dobro na niespotykaną skalę - dotrzeć z pomocą do tysięcy potrzebujących rodzin oraz zainspirować do działania.
Beata Tomaszczuk / Lider Szlachetnej Paczki Regionu Hrubieszów i Okolice
14.02.2012
Cóż wiemy o miłości, mając 16 lat... - to pytanie stawiał m.in. wokalista Skaldów. W ten (nie) szczególny dzień posłuchajmy, co na ten temat sądzą sami nastolatkowie, uczniowie naszej szkoły.
Więcej/MniejWalentynki obchodzone są 14 lutego. Jak każdy wie, jest to dzień wszystkich zakochanych. Ich nazwa wywodzi się od imienia św.Walentego. Zwyczajem tego dnia jest wysyłanie listów zawierających wyznania miłosne. Jednak czy każdy z nas wie, że to także dzień chorych na epilepsję i choroby umysłowe? Może miłość jest specyficzną "chorobą" duszy i serca?...
Zapewne dla każdego z nas to dzień zakochanych, a nie chorych. Pierwowzorem walentynek było starożytne święto Luperkalia, polegające na poszukiwaniu wybranki serca. Do Polski to święto trafiło w latach 90-tych XX wieku z kultury francuskiej i krajów angielskich.
Każdy z nas ma własne poglądy na temat tego święta. Niektórzy uważają je za niezwykły czas, w którym wyznaje się miłość, inni natomiast za czystą komercję, ponieważ święto wykorzystywane jest przez biznes i media do zachęcania zakochanych do kupna upominków. Single uważają ten dzień za dzień ludzi samotnych. Chrześcijaństwo przejęło wiele świąt z innych kultur do swoich potrzeb, by integracja z poganami odbywała się płynniej. Walentynkom przypisano patrona św. Walentego, który za panowania cesarza Klaudiusza II Gota został skazany na śmierć za udzielenie narzeczonym ślubu chrześcijańskiego wbrew edyktowi cesarskiemu i stracony właśnie 14 lutego.
Legenda głosi, że zakochał się w córce więziennego strażnika i pozostawił jej list w kształcie serca podpisany "Od Twojego Walentego". Tak więc wszystkie karteczki pisane ukochanym w ten dzień są ofiarowane anonimowo z podpisem "Twój Walenty lub Twoja Walentynka" niejako na pamiątkę legendy. Dlaczego właśnie ten dzień musi być taki wyjątkowy? Dlaczego jest właśnie dniem wszystkich zakochanych? Przecież każdy inny dzień mógłby być dniem zakochanych i jest dobry do tego, by okazać komuś miłość. I nie chodzi tu o podarunki, serduszka, misie z napisem "I love you". Najlepszym prezentem dla drugiego człowieka jest podarowanie samego siebie. W filmach widzimy dużo sztucznych, lukrowanych obrazów dotyczących miłości. Na ekranie widzimy, jak to bohater "nagłym trafem" odnajduje swoją drugą połówkę, a potem...żyli długo i szczęśliwie. Życie to nie film. Wyrażajmy swoje uczucia niekoniecznie poprzez prezenty, ale bycie z drugą osobą i dla drugiej osoby - proponuje Krzysztof.
Pytanie (nie) naiwneCzym jest miłość? Mówi się, że kiedy rodzi się człowiek z nieba spada dusza i rozpada się na dwie części. Jedna z nich trafia do kobiety, druga zaś do mężczyzny. Natomiast całe życie polega na odnalezieniu tej drugiej połowy - połowy swojej własnej duszy - połowy samego siebie.
Miłość to próba odnalezienia osoby, która będzie w stanie nas zrozumieć, pokochać - pomimo wad - nie za coś, lecz pomimo czegoś. To obdarzenie kogoś zaufaniem, lojalnością oraz niezwykłym i zarazem wyjątkowym uczuciem wypływającym prosto z serca ( to ono uważane jest wszak za siedlisko uczuć). W. Szekspir zauważył: "Moja miłość równie jest głęboka jak morze, równie jak ono bez końca. Im więcej Ci jej udzielam, tym więcej czuję jej w sercu". Owa miłość pojawia się, gdy szczęście drugiej osoby staje się ważniejsze od naszego. Kiedy wyzbywamy się egoizmu.
"Miłość kpi sobie z rozsądku. I w tym jej urok i piękno" twierdzi A. Sapkowski. W momencie zakochania ludzie nie myślą rozsądnie. Jest to stan błogiej euforii, którego nie sposób porównać z żadnym innym.
Jednak miłość nie jest sama w sobie uczuciem. Jej rozmaite użycia i znaczenia, połączone z zawiłością uczuć i postaw składających się na miłość, sprawiają, że jest ona trudna do zdefiniowania. Nie jest ona tylko stanem euforii, ale również stanem, w którym ludzie doświadczają tęsknoty i bólu.
Według badania, przeprowadzonego przez S. Ortigue z Syracuse University, zakochanie jest również związane z pewnymi częściami mózgu. W jego momencie, aż 12 części mózgu współpracuje ze sobą, aby uwolnić substancje, które wywołują euforię, wśród nich: dopamina, oksytocyna, adrenalina. Miłość działa również na funkcje poznawcze, a w szczególności na język ciała oraz zdolności umysłowe. Badanie to pokazuje także, że różnym typom miłości odpowiadają różne części mózgu. W związku z tym, miłość bezwarunkowa, czyli taka, jak miłość matki do dziecka oraz miłość namiętna, nie są uwalniane przez tę samą strefę mózgu.
"Bóg wysłuchuje tych, którzy błagają o łaskę zapomnienia dla nienawiści, lecz głuchy jest na głos tych, którzy chcą uciec przed miłością"- Paulo Coelho. Problemy w relacjach miłosnych mogą być związane ze stresem i depresją, dlatego też ludzie próbują się od niej odseparować. Dzięki badaniom lekarze mogą lepiej zrozumieć miłosne cierpienia chorych i pomóc im złagodzić ich ból. "Jeśli zrozumiemy, dlaczego oni się zakochują i dlaczego tak bardzo cierpią, będziemy mogli zastosować nowe terapie"- wyjaśnia S. Ortigue.
Tylko chemia?Powróćmy do pytania - zakochujemy się głową czy sercem? Badaczka odpowiada: Powiedziałabym, że głową, ale serce ma tutaj także swoją rolę do odegrania, ponieważ samo pojęcie miłości, bardzo skomplikowane, jest kształtowane przez dwa procesy, które idą z mózgu do serca i na odwrót. Aktywacje pewnych stref w mózgu może stymulować serce i wywoływać, na przykład, słynne "motyle w brzuchu".
Według mnie serce jest tylko mięśniem, zależnym od mózgu lecz niewątpliwie jego symbol odsłania romantyczną część miłości, która jest najpiękniejszym uczuciem zachodzącym pomiędzy kobietą a mężczyzną - konstatuje Kamila - uczennica liceum .
Czy często zastanawiasz się, ile znaczy dla Ciebie miłość? Mam nadzieję, że tak, gdyż jest to bardzo ważna kwestia. Jednakże nie jest tak łatwo odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ jak dotąd nikomu nie udało się w pełni zdefiniować pojęcia miłości. Ale według mnie, miłość jest pragnieniem szczęścia dla drugiej osoby, "oddanie się jej", co wiąże się z emocjami, uczuciem, namiętnością, poświęceniem itp.
Żyję, bo kocham...Za każdym razem, gdy myślę o miłości dochodzę do wniosku, że moje życie bez niej byłoby niemożliwe. To miłość daje mi szczęście, radość i poczucie bezpieczeństwa. Ponadto uczy mnie lojalności, odpowiedzialności, tolerancji i poświęcenia. Według mnie, nie jest możliwe zakochanie się w kimś całkowicie obcym od pierwszego wejrzenia, bez względu na to, jak atrakcyjna mogłaby być ta osoba. Miłość nie może ograniczać się do wzajemnej fizycznej fascynacji, lecz przede wszystkim musi opierać się na bliskiej przyjaźni, dzięki której z czasem można poznać prawdziwą naturę tej drugiej osoby.
Co do miłości "w szkole". Dorośli uważają taką miłość za "szczeniacką", która nie ma sensu i szans na przetrwanie, jest niedojrzała, wystawiana "na pokaz"... Ale czy tak naprawdę mają całkowitą rację? Z ich punktu widzenia trzymanie się w szkole za ręce, obejmowanie się, mówienie sobie czułych słówek jest tylko "dla szpanu", aby pokazać rówieśnikom swoją miłość. Moim zdaniem nie o to w tym chodzi. Osoby, które "się kochają", poza rozmowami potrzebują czułości, bliskości z partnerem, chcą poczuć to, że jest się dla swojej drugiej "połówki" najważniejszą osobą. Oczywiście są i tacy, którzy manifestują swój "związek", chcąc zapewne wzbudzić zazdrość innych.
A jak czuje się osoba zakochana? Coś o tym wiem...Na początku czuję się tak, jakbym była chora - nie mogę jeść, nie mogę myśleć i co gorsza, cierpię na bezsenność. Leżąc w łóżku, nie potrafię przestać myśleć o ukochanej osobie - to jest jak obsesja. Lecz po dwóch, trzech miesiącach, kończy się ten dziwny etap miłości. I czuję, że to, co się zaczyna, to dojrzały etap uczucia, którego efektem jest związek. Zawsze mam nadzieję, że będzie on trwał wiecznie. Jestem przekonana, że poznam kogoś, kto pragnie takiego uczucia równie mocno jak ja - kończy licealistka Natalia.
Wieczna i cierpliwaZapewne każdy z nas zadawał sobie kiedyś pytanie co to jest miłość? Jest to wyjątkowe uczucie, stan w którym inne rzeczy nie maja dla nas znaczenia. Jak pisał św. Paweł "Miłość cierpliwa jest, wszystko znosi, nigdy nie ustaje". Uważam, że miłość jest to uczucie żyjące w naszych serach, lecz nie u wszystkich budzi się tak szybko, jak być może oni sami by chcieli. W wolnym rozumieniu miłość jest wtedy, gdy dwoje ludzi doskonale się porozumiewa, kocha i szanuje. Miłość porównywana jest do kwiatu róży. Zachwyca, jest piękna, ale ma kolce, które mogą ranić. Miłość według mnie należy do wartości uniwersalnych, takich jak prawda, dobro i piękno. Nie istnieje człowiek, który by nie pragnął miłości. Jest ona dobrocią i łaską dla każdego człowieka - twierdzi Łukasz - uczeń technikum.
Kamila Płońska / Natalia Dolegacz / Krzysztof Baran / Łukasz Kuna / Daniel Buchowiecki
14.02.2012
Nasz szkolny zespół, który właśnie zmienił nazwę na FIRE NIGHT, wziął udział w koncercie na rzecz XX Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zorganizowanym 8 stycznia przez HDK.
Podczas występu solowego zaprezentował się też uczeń technikum - Patryk Wilczek, wokalista szkolnej kapeli.
Daniel Buchowiecki
14.01.2012
Możliwość wypożyczenia książek z różnych dziedzin ( do wyboru ponad 33 tysiące tytułów) oraz płyt DVD, możliwość skorzystania z Internetu, scanu czy drukarki, kącik dla malucha oraz miła, fachowa obsługa czytelnika. Wszystko to w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Hrubieszowie, którą mogła poznać młodzież Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie.
Więcej/MniejNaszym przewodnikiem była p. Jolanta Janiec - kierownik tejże biblioteki, która w kompetentny sposób zapoznała młodzież z klas II t4d i III t4c z historią i profilem działalności placówki.
Biblioteka nieustannie się zmienia. Dziś to już nie tylko wypożyczalnia, gdzie znajdziemy popularne książki lub lektury, ale centrum multimedialne, pozwalające na drukowanie, skanowanie czy oprawę zebranych informacji, prac.
Młodzież miała też okazję poznać Powiatową Bibliotekę Publiczną, która słynie z udostępniania nowych, poszukiwanych publikacji z różnorodnych dziedzin ( np. medycyna, psychologia, teologia, prawo ).
Młodzież odwiedziła biblioteki 9 grudnia 2011 roku oraz 5 stycznia tego roku. Jeszcze raz dziękujemy za miłe przyjęcie.
Mamy nadzieję, że wśród naszych uczniów znajdą się stali czytelnicy - wszak mądrość i wiedza jest tu w zasięgu ręki.
Daniel Buchowiecki
12.01.2012
Internet - skarbnica wiedzy czy śmietnik? Medium pozwalające na komunikację czy też prowadzące do osamotnienia człowieka? Oto, co o tej nowoczesnej sieci sądzą uczniowie Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie.
Więcej/MniejNie ulega wątpliwości, że Internet stał się ogólnie powszechny w naszych domach. To jedno z najczęściej wykorzystywanych źródeł informacji. Internet jest popularny i potrzebny, a powstał przecież nie tak dawno.
Każdy pewnie zgodzi się ze mną, że w Internecie uzyskamy odpowiedź na wszystkie pytania. Oczywiście ich jakość może pozostawiać wiele do życzenia. Mogą to być wiadomości ogólne, skrócone, wypowiedzi naukowców lub po prostu - ciekawostki przedstawione przez innych ludzi.
u możemy przeczytać aktualne wiadomości z kraju, ze świata, bez płacenia za nie. Ważne jest to, że wszystkie odpowiedzi uzyskamy w bardzo krótkim czasie. Szukanie informacji w wielotomowych encyklopediach zajmuje sporo czasu, a Internet wyszuka te same informacje w kilka sekund w encyklopedii multimedialnej.
Dzięki Internetowi możemy w każdej chwili przeczytać tekst książki. Dzięki specjalnym programom lektor zrobi to za nas.
Internet służy nam również do porozumiewania się, bez względu na to, czy nasz lokutor mieszka w kraju czy za granicą. Komunikować można się za pomocą informacji tekstowych (Gadu-Gadu) lub głosu i obrazu (Skype). Zaletą takiego połączenia jest jego niski koszt. Dzięki nowoczesnym technologiom można widzieć na ekranie osobę, z którą się rozmawia.
W Internecie jest mnóstwo stron sprzyjających rozrywce. Dzięki Internetowi możemy oglądać zabawne filmiki, animacje oraz telewizję, można zrelaksować się przy ulubionej muzyce. Wiele stron umożliwia nam ściąganie piosenek oraz clipów i przechowywanie ich na swoim komputerze.
Warto dodać, że Internet daje możliwość nauki języków obcych. Nie wychodząc z domu można zapisać się na (nawet darmowy) kurs języka obcego, znaleźć niezbędne do nauki materiały i współpracować z wykładowcą.
Kolejny aspekt - sklepy internetowe. Wiele osób niepełnosprawnych, zapracowanych lub po prostu takich, którzy chcą taniej kupić dany produkt, ma możliwość zrobienia zakupów przez Internet. Siedząc w domu, przed monitorem komputera można kupić wszystko, począwszy od żywności, poprzez odzież, artykuły gospodarstwa domowego, aż po dom czy samochód. Sklepy internetowe są czynne 24 godz. na dobę.
Internet służy również szybszemu załatwianiu spraw urzędowych. Dzięki sieci dokonamy przelewu w banku, wszelkiego rodzaju opłaty: za prąd, gaz, wodę, telefon itp.
Wiele osób prowadzi kilka firm i dlatego Internet jest im niezbędny do pracy. Bez wychodzenia z domu mogą współpracować z biurem, organizować spotkania i konferencje, prowadzić rozmowy z klientem. Bez względu na porę dnia mogą przeprowadzać różnego rodzaju operacje bankowe.
Internet to też zagrożenia. Pierwszym z nich jest cyberprzemoc, czyli agresja elektroniczna. Prześladowania, zastraszanie, nękanie, wyśmiewanie są przejawami owej agresji. Często sprawcami przemocy jest młodzież, a w szczególności "dzieci", które nie mają w życiu nic do powiedzenia tylko kozaczą w necie. Robią to pod pozorną anonimowością czy bezkarnością, bo druga strona (ofiara) ich nie widzi. Często takie sytuacje odbijają się na psychice ofiary.
Nawiązując do anonimowości w sieci potencjalnego Kowalskiego - mogę stwierdzić, że takowej nie ma. Jesteśmy nieustannie śledzeni. Są serwisy, które same rejestrują nas na stronach, podają nam propozycje np. filmów, a "wiedzą" to wszystko na podstawie tego, co robiliśmy, czy oglądaliśmy wcześniej. Samo usunięcie historii z przeglądarki nie zaciera tych informacji.
Po zainstalowaniu odpowiednich programów, możemy otrzymać dostęp do sieci anonimowych, a tam właśnie jest zwiększone natężenie pedofilów, agresji, chamstwa etc. Te sieci są tworzone np. przez użytkowników i w ich obrębie wszystko jest legalne. Nie omija się żadnych tematów. Pedofilia jest tam rozpowszechniona niczym reklama w telewizji. W sieciach ogólnodostępnych jest raczej mało widoczna, ponieważ z łatwością można namierzyć pedofila. Mimo, że ich niewielki procent przenika do zwykłych sieci, powinniśmy uważać na wirtualne znajomości.
Moim zdaniem serwisy społecznościowe takie jak: Facebook, czy NK nie są do końca pozytywne, ponieważ wymagają naszej tożsamości. Nie możemy odwiedzać ich anonimowo. Poprzez konkursy, ankiety itd. zbierają one informacje na nasz temat, co raczej nie sprzyja anonimowości.
Kolejnym niebezpieczeństwem są kradzieże internetowe. Poczynając od kradzieży wypracowań przez młodzież szkolną, a kończąc na opróżnianiu kont bankowych. Nie zdając sobie sprawy ze swoich czynów, młodzi ludzie, aby zaoszczędzić czas, a często z lenistwa, dopuszczają się plagiatu, bezkrytycznie podając pracę jako swoją.
Włamania i okradanie kont bankowych są dokonywane przez osoby zaznajomione z komputerem. Chronić się przed tym możemy w jeden sposób - nie być naiwnymi, nie podawać żadnych haseł nikomu, ani nie pobierać plików z niepewnych źródeł, choć i to nie daje 100% pewności.
W Internecie jest wiele plików, które posiadają wirusy. Po uruchomieniu programu ściągniętego razem z wirusem, wydaje nam się, że program działa jak należy, lecz w tym samym czasie wirus wykonuje operacje szkodliwe, niezauważalne dla użytkownika.
Jakość informacji dostępnych w wirtualnej przestrzeni często pozostawia wiele do życzenia. Opublikować tu może każdy i praktycznie wszystko. Oprócz tego Internet może być źródłem demoralizacji dzieci i młodzieży. Znajduje się tam wiele stron, które mają zły wpływ na młodych ludzi np. strony o treści pornograficznej, czy też fanów kultów satanistycznych. Obcowanie z demoralizacją rodzi demoralizację... czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. W okresie dojrzewania kształtują się nasze poglądy, które będą nam towarzyszyć do końca życia.
Negatywną stroną sieci Internet jest uzależnienie od niego. W wypadku braku dostępu do sieci czujemy "głód" i w zależności od stopnia nałogu, jesteśmy w stanie dać wiele, aby "skorzystać z komputera". Nie obchodzi nas świat realny. Nauka, praca, obowiązki, wszystko to, osoba uzależniona od Internetu wykonuje bez zaangażowania, byle jak, po to, aby szybko usiąść przed ekranem monitora. Wielu użytkowników przegląda wszystkie strony, bez konkretnej potrzeby, byleby tylko spędzić godziny przed ekranem. W sieci zawierają nowe znajomości, poznają ludzi o podobnych poglądach. Uciekają do swojego świata, w którym są najlepsi i nikt nie jest w stanie im zagrozić.
Badania wykazują, że ponad 80% populacji podłączonej do Internetu, jest od niego uzależniona.
Ja, jako człowiek, który borykał się z tym problemem, dostrzegam to zagrożenie. Gdy znajomi szli na imprezę, wolałem zostać w domu i trochę pograć na kompie. Oni wybierali koszykówkę, ja wybierałem komputer. Byłem tak zwanym w "No-Liver", czyli człowiekiem, który całe życie poświęca grom czy serfowaniu w sieci. Nie myślałem, co będę robił za 2-3 min, co mam zrobić w danej chwili, tylko co będę robił, gdy już usiądę przed monitorem. Komputer zdominował moje życie. Brakowało dnia, brakowało nocy. Pojawiły się słabe oceny, zmęczenie i dla mnie największa porażka w życiu, czyli powtarzanie tej samej klasy. Większość młodzieży uzależnionej nie widzi nic złego w tym, że w necie spędza cały dzień, a nie potrafi normalnie funkcjonować w sytuacjach społecznych. Tworzą w sieci tak zwane "teamy", rozmawiają ze sobą na różnych komunikatorach głosowych. Liczy się tylko "bicie level'u" , umiejętności opanowania postaci i oczywiście to, by to nasza drużyna była najlepsza. W takich gronach tworzy się ścisła więź. Tak też poznałem swoich internetowych przyjaciół z którymi nadal utrzymuję kontakt. Okazało się w realu są normalnymi ludźmi, nie zawsze jednak ma się tyle szczęścia...
Społeczeństwo internautów dzieli się na wiele grup. Oto najważniejsze z nich: Trolle - dzieci, które próbują cwaniakować przez tak zwany "kabel" - czyli na odległość. Hejterzy - ludzie, którzy wypisują obraźliwe opinie np. o artystach bądź zespołach muzycznych. W języku dorosłych nazywani są pseudo-fanami. Maniacy - największa grupa internautów, to pasjonaci wszelkich gier internetowych. Do tej grupy właśnie zaliczają się wymienieni wyżej "No-Liverzy". Grupa - tu brak mi fachowej nazwy - zazwyczaj dziewczyn, które bez opamiętania dodają nierzadko "obciachowe" zdjęcia na portale
Zdecydowanie pozytywną stroną Internetu jest to, że możemy się komunikować z ludźmi i to na całym świecie. Do tego możemy wymieniać się plikami, pobierać je i wysyłać znajomym.
Trudno nie zauważyć, że w Internet jest skarbnicą wiedzy. Możemy w nim znaleźć informacje na każdy temat. Pomaga on w odrabianiu prac domowych oraz w nauce. Internet sprzyja rozwojowi młodego człowieka.
Internet bywa też urządzeniem służącym relaksowi. Słuchanie muzyki, granie on-line czy czytanie bieżących informacji. Zdecydowanie każdy może znaleźć tu coś dla siebie.
Jeżeli będziemy przestrzegać ogólnych zasad bezpieczeństwa w sieci i będąc pod czujnym okiem rodziców, możemy czuć się bezpieczni.
Łączy ludzi na całym świecie, ale może być też jednym z największych uzależnień. Pozwala na bieżąco komentować rzeczywistość i poszczególne teksty.
Adam Radomski / Maciej Puzio / Kamil Drączkowski / Daniel Buchowiecki
10.01.2012
Młodzież Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie, w okresie przedświątecznym nie zapomniała o samotnych dzieciach i osobach chorych i opuszczonych, żyjących blisko nas. W dniu 16 grudnia 2011roku odwiedziła Dom Dziecka w Łabuniach i Hospicjum Santa Galla w Łabuńkach.
Więcej/MniejUczniowie: Agnieszka Matczuk, Agnieszka Błazucka, Patrycja Szczuc, Paulina i Karolina Lewandowska, Weronika Gruszka, Natalia Sobutka, Paulina Kyć, Jagoda Szpinda i Angelika Gałan z klasy ILb i Natalia Knap, Aleksandra Kamińska, Jagoda Duda, Anna Grabowska, Ewelina Piszcz z II Lb, Paulina Kot - IIT4b i Karolina Dudek z klasy IIIT4c wraz z opiekunami: p. Beatą Tomaszczuk, p. Joanną Kornicką i p. Anną Kremplą sprawili dużo radości dzieciom z Domu Dziecka w Łabuniach.
Młodzież zawiozła dzieciom zabawki, słodycze, napoje, ubranka, kosmetyki i specjalne prezenty - ręczniki i pościel, które zostały złożone na ręce Pani Dyrektor Domu Dziecka. Dla najmłodszych mieszkańców młodzież sprawiła największą niespodziankę. Pojawił się Mikołaj wraz z pomocnikami. Jak się okazało, była to pierwsza wizyta Świętego. Dzieci cieszyły się z prezentów i przytulały do Mikołaja, przepychając się nawzajem, aby znaleźć się tylko jak najdłużej na jego kolanach. Radość i uśmiech na twarzyczkach małych mieszkańców Domu Dziecka udzielił się młodzieży budząc najwyższe uczucia - miłości i radości z dawania. Po tym pełnym wzruszeń spotkaniu, młodzież odwiedziła Hospicjum Santa Galla, z którym Zespół Szkół nr 1 współpracuje od kilku lat sprzedając zeszyty i zbierając plastikowe zakrętki. Na początku wizyty odbyło się spotkanie z Dyrektorem Hospicjum Santa Galla, który w krótkiej prelekcji przedstawił naszym uczniom historię powstania i pracę w hospicjum. Po bardzo interesującej lekcji, młodzież złożyła na ręce Dyrektora życzenia świąteczne dla pracowników i wolontariuszy Hospicjum. Następnie wraz z Dyrektorem udała się do osób chorych przebywających w hospicjum. Każdemu pacjentowi hospicjum młodzież podarowała kartkę świąteczną z życzeniami, malutką zieloną choineczkę z origami wraz z czekoladką. Uczniowie poprzez ten mały gest pragnęli umilić święta osobom chorym. W ten sposób na ich szafkach, przy łóżkach choć na chwilę zawitała choinka - symbol świąt i obecności najbliższych.
Odwiedziny dzieci i osób chorych w tym przedświątecznym czasie Bożego Narodzenia były wielką lekcją miłości dla drugiego człowieka i pokory w obliczu samotności i cierpienia. Jan Paweł II powiedział: "Nigdy nie jest tak, żeby człowiek, czyniąc dobrze drugiemu, tylko sam był dobroczyńcą. Jest równocześnie obdarowywany, obdarowywany tym, co ten drugi przyjmuje z miłością."
Ofiarowanie tych skromnych prezentów sprawiło, że nasi uczniowie sami zostali obdarowani.
Beata Tomaszczuk
09.01.2012
Wolontariusze ze Szkolnego Klubu Wolontariatu 6 grudnia odwiedzili Miejskie Przedszkole nr 2 w Hrubieszowie. W grupie 5 i 6-latków rozdawali prezenty przygotowane wcześniej przez rodziców.
W zamian dzieci zaśpiewały piosenki i deklamowały wierszyki, które oceniał Mikołaj - uczeń Arkadiusz Szuptarski. Świętemu towarzyszyły cztery urocze Śnieżynki - wolontariuszki.
Joanna Patkowska
08.01.2012
Paczki trafiły już do potrzebujących rodzin. Łzy szczęścia, wzruszenie, szok, niedowierzanie - "to naprawdę dla nas?"... Takie właśnie reakcje towarzyszyły rodzinom i wolontariuszom, którzy w sobotę i niedzielę (10-11 grudnia) rozwozili paczki do wybranych rodzin.
Więcej/MniejPrawie 12 tysięcy rodzin w Polsce znalazło darczyńców. Wśród nich były te z Hrubieszowa i okolic. W akcję szlachetnej paczki zaangażowało się ponad 8 tysięcy wolontariuszy, w 466 rejonach w kraju. W naszym było ich 30. Utworzono 9 magazynów zastępczych, dzięki czemu mieszkańcy dużych miast mogli pomagać rodzinom z małych miejscowości i wsi.
Z Krakowa, Warszawy i Poznania wyjechało aż 17 TIR-ów firmy DB Schenker z paczkami dla biedniejszych województw! Trzy hrubieszowskie rodziny nie mogąc znaleźć darczyńcy w rejonie, znalazły się w magazynie zastępczym w Warszawie, skąd przewieziono paczki tirem do Krasnegostawu, następnie dzięki uprzejmości PKS-Wschód, w niedzielę, późną nocą dostarczono je do magazynu w Zespole Szkół nr 1 w Hrubieszowie. Następnie, dzięki uprzejmości Powiatowego Rejonu Dróg w Hrubieszowie, którzy udostępnili samochód wolontariusze mogli rozwieźć paczki pod wskazane adresy.
Szacuje się, że w pomoc zaangażowało się 200 tysięcy indywidualnych darczyńców. Wśród nich bardzo wiele znanych osób, m. in. Para Prezydencka, Jerzy Dudek, siostry Radwańskie, polscy mistrzowie olimpijscy, reprezentacje Polski i liczne drużyny piłkarzy, siatkarzy i szczypiornistów, artyści, a wśród nich m.in: Małgorzata Kożuchowska i Tomasz Karolak z ekipą serialu Rodzinka.pl, Anna Mucha, Grzegorz Turnau i Andrzej Sikorowski.
Hrubieszowską paczkę wsparli Starosta Hrubieszowa - p. Józef Kuropatwa, Sekretarz Powiatu - p. Tomasz Ożóg, p. Jan Korneluk, p. Jerzy Czerw, Dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Hrubieszowie - p. Zbigniew Więch, p. Waldemar Aleksiun, p. Andrzej Kalbarczyk i p. Maciej Łyko - Portal LubieHrubie, Dyrektor i pracownicy PKS - Wschód, Pracownicy Oddziału Celnego w Hrubieszowie, Pracownicy Publicznej Biblioteki w Stefankowicach, Dyrektor i uczniowie Gimnazjum nr 3 w Hrubieszowie, Dyrekcja, nauczyciele i uczniowie Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie oraz osoby prywatne.
Wszyscy, którzy włączyli się w tę fantastyczną formę pomocy osobom żyjącym w ubóstwie, spełnili konkretne marzenia konkretnych ludzi. Stali się bohaterami, sprawili małą radość i wnieśli nadzieję do rodzin, które mogą liczyć na pomoc. Przede wszystkim mogli uwierzyć w to, że marzenia się spełniają. W imieniu rodzin i wolontariuszy dziękujemy wszystkim darczyńcom i osobom wspierającym akcję za pomoc rodzinom potrzebującym.
Beata Tomaszczuk
Lider Szlachetnej Paczki Hrubieszów i okolice
02.01.2012
Wrażliwość, empatia, utylitaryzm, odpowiedzialność, pracowitość, poświęcenie - te słowa zna i rozumie każdy, prawdziwy wolontariusz. Właśnie zakończyła się kolejna akcja, która to udowodniła. Finał SZLACHETNEJ PACZKI skłonił nas do spisania kilku ciekawych opinii wolontariuszy Zespołu Szkół nr 1 w Hrubieszowie.
Więcej/MniejRozpierała mnie dumna, gdy stałam w magazynie obok moich paczek. To wszystko dla "mojej rodziny". Wioząc paczki z magazynu do rodziny, zastanawiałam się, jak zareagują... Pan Grzegorz zaniemówił, a dzieci radośnie rozpakowywały paczki szukając prezentów dla siebie. Cieszyłam się razem z nimi. Poczuli się bardzo wyróżnieni, byli zaskoczeni, że dostali dokładnie to, o co poprosili. Nawet nową pralkę - opowiada radosnym głosem, w dalszym ciągu podekscytowana wolontariuszka Katarzyna. Jak weszliśmy z paczkami to Pani Dorota się rozpłakała, dzieci zaczęły rozpakowywać paczki, a Pani Dorota przytuliła się do mnie i mówiła, że nie ma słów wdzięczności - opowiada ciągle wzruszona wolontariuszka Małgosia.
Radość rodzinie sprawiła każda rzecz dołączona do paczki, szczególnie ta, która przeznaczona była dla jej dzieci. Pani Maria wzruszyła się podczas rozpakowywania paczek, nie kryła łez. Ucieszyła się również z kuchenki gazowo - elektrycznej, bardzo potrzebnej całej rodzinie, szczególnie teraz, w tym przedświątecznym okresie. Rozpakowywaniu paczek towarzyszył uśmiech, ale również wzruszenie. Pani Maria nie kryła łez wdzięczności - zauważa Ilona.
Cała rodzina ucieszyła się ze wszystkich paczek, produktów i konkretnych rzeczy, których potrzebowali. Pani Ewa wzruszyła się przy rozpakowywaniu paczek, najbardziej ucieszyła się z kołdry, poduszek oraz sztućców. Dzieci z zaangażowaniem rozpakowywały paczkę, gdy je zapytałam z czego się najbardziej cieszą odpowiedzieli jednogłośnie "ze wszystkiego". Damianowi największą radość sprawiła mp4, o której marzył, a dziewczynki były zadowolone z biżuterii i kosmetyków - mówi kolejna wolontariuszka - jestem wzruszona i szczerze pragnę podziękować darczyńcom za pomoc mi i rodzinie, którą się opiekuję. Szlachetna paczka po raz kolejny utwierdziła mnie w przekonaniu, że są na świecie ludzie ze szlachetnym sercem. Brakuje mi słów, aby wyrazić uczucia, widząc szczęśliwą rodzinę. Czuję bezgraniczną radość i szczęście. Jeszcze raz z całego serca dziękuję za zaangażowanie za tak szybkie i prężne przygotowanie paczki oraz za wzbudzenie w naszych sercach tylu pozytywnych uczuć i wzruszeń - dzieli się z nami swoimi emocjami wolontariuszka Joanna.
Pani Ania była bardzo wzruszona i szczęśliwa kiedy wnosiliśmy paczki. Przywieźliśmy je wieczorem, około godz. 22.00. Tego dnia informowałam ją już wcześniej, że paczki od darczyńców jadą, ale chyba nie dowierzała, do ostatniej chwili nie mogła jeszcze w to uwierzyć.
Najbardziej podobała mi się mina pani Ani, kiedy idąc po następną paczkę powiedziałam do niej "Proszę nie zamykać jeszcze drzwi, idziemy po następne". "Jak to?" - zapytała zaskoczona. "Paczek jest dziewięć". Wzruszenie... Pani Ania siedziała na kanapie ze łzami w oczach i rozglądała się po pokoju. Podczas rozpakowywania paczek wszyscy bardzo się cieszyli. Pani Ania najbardziej ucieszyła się z lodówki, ponieważ była bez niej od bardzo dawna. Wielką radość sprawiły pani Ani ciepłe buty i kurtka oraz ręczniki - wszystko bardzo się przyda. Córce natomiast, wielką radość sprawiły słodycze, kosmetyki i kolorowe skarpetki. Były też zabawne sytuacje. Pomyliliśmy kurtki i kiedy córka włożyła tę, która była przeznaczona dla jej mamy, prawie się w niej utopiła. Fantastycznie jest widzieć, kiedy ktoś się szczerze cieszy. Największą radość rodzinie sprawił sam fakt, że znaleźli się ludzie, którzy sprawili, że będą te kobiety będą miały piękne święta. Chciałabym od siebie bardzo serdecznie podziękować za wysiłek i trud włożony w przygotowanie paczki. Obecnie jestem pewna, że tak chciał los. Chciałabym znaleźć jakieś słowa, które w tej sytuacji brzmiałyby zarówno szczerze, jak i oryginalnie, ale nic nie potrafię wymyślić. Jestem zwyczajnie, po ludzku szczęśliwa, że są ludzie, którzy potrafią pomóc. Gdyby było więcej takich ludzi, świat byłby znacznie piękniejszy - mówi wolontariuszka Marta.
Chciałam Wam - WOLONTARIUSZE bardzo, bardzo, ale to bardzo podziękować za ten weekend!!! Bez Was nic by się nam nie udało. Chciałabym podziękować Waszym kolegom, którzy wspomogli Was dźwigając paczki oraz wszystkim osobom, które tak aktywnie włączyły się w pracę. Dziękuje tym, którzy cały ten weekend spędzili ze mną w magazynie lub przy telefonie. Dziękuję moi wspaniali SUPERW! Swoją pracą i postawą pokazaliście, że jesteście najlepsi - stwierdza Beata Tomaszczuk.
Słowa uznania należą się p. Beacie Tomaszczuk, która od wielu lat z powodzeniem zajmuje się wolontariatem istniejącym przy Zespole Szkół nr 1 w Hrubieszowie. Beata nie zawiodła i tym razem. Gratulujemy entuzjazmu i umiejętności "zarażania pomocą".
Do wolontariatu w większości należy młodzież z klas o profilu socjalnym, dla których nierzadko jest to początek "zawodowego pomagania innym" (absolwenci niejednokrotnie wybierają studia na pedagogice).
My, przypominamy, że do wolontariatu należeć może praktycznie każdy. Wystarczy nieco wolnego czasu i dobrych chęci.
Beata Tomaszczuk
Lider Szlachetnej Paczki Hrubieszów i okolice
02.01.2012
Świąteczna krzątanina, zakupy, kolejki - to kilka oznak, że nadchodzą... Choinka, 12 potraw, wolne miejsce, biały obrus - to jedynie kilka symboli Świąt Bożego Narodzenia, czasu, kiedy milkną spory, a zwierzęta mówią ludzkim głosem.
To czas miłości, przebaczania, szczególnej wiary, że warto zaczynać na nowo...
Oby ta szczególna atmosfera pojednania i życzliwości towarzyszyła pracownikom i uczniom naszej szkoły.
Życzenia chcą przekazać też uczniowie naszej szkoły:
Zdrowia, szczęścia, pomyślności Moc prezentów i dużo gości Stołu bogatego, Brzuszka najedzonego, Sylwestra wesołego I dużo miłości do tego Na ten Nowy nadchodzący 2012 Rok, życzę Belfrom i uczniom szczególnie klasie III t4c, Wszystkiego Najlepszego!Ania Anioł
Choinki świecącej, gwiazdy błyszczącej Wspaniałych wrażeń i spełnieni a marzeń! Sylwestra udanego i humoru dobrego Najlepsze życzenia składam Nauczycielom i uczniom - zwłaszcza klasie I t4c.Aleksandra Cieplakiewicz
Świątecznego nastroju Wieczoru miłego I tego, co najlepsze Święta to czas radości Tak więc życzę dużo Absolutnej "szczęśliwości" Dużo cierpliwości i wytrwałości w pracy Wszystkim Pedagogom i uczniom życzyMichał Janiec
Smacznej Wigilii, opłatka białego Zapachu choinki i prezentu dużego Atmosfery rodzinnej i dużo dobrego Spokoju, miłości i życzliwości Niech Boża Dziecina w nadchodzącym Nowym 2012 roku w spokoju i zdrowiu nas trzyma Wszystkiego dobrego życzę Nauczycielom i uczniom, szczególnie klasie II t4dDamian Turkiewicz
Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku Pragnę złożyć Pedagogom i uczniom najserdeczniejsze życzenia Wesołych, spokojnych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia Niech będą pełne wiary, nadziei Niech będą spędzone w gronie najbliższych Wszelkiej pomyślności, sukcesów w życiu codziennym Szczęścia, zdrowia, a przede wszystkim miłości W tym Nowym nadchodzącym 2012 roku Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku :-)Michał Mazurek
Aby wszystkie nasze smutki utknęły w szarej mgle, Aby nikt nie był smutny w ten wigilijny dzień. Aby w żadnym domu nie zabrakło miejsca przy stole... A nasze serca niech biją w rytm kolędy Abyś nie pomyślał, że to sen i nie przespał go To cudowny, grudniowy dzień. Wszystkiego najlepszego w Dniu Bożego Narodzenia I szczęśliwego Nowego 2012 Roku!Małgorzata Bezłada
Redakcja
22.12.2011